Program OBECNOŚĆ - Olga i pani Ania - relacja otwarta na nowe technologie

Olga i pani Ania poznały się na jednej z wakacyjnych wycieczek mbU i dość szybko zostały parą wolontariusz-podopieczny.

www5Tak o tej relacji opowiada wolontariuszka Olga: W ogóle nie czuję różnicy wieku, a rozmowy. z panią Anią nie są obowiązkiem a przyjemnością. Jesteśmy po prostu serdecznymi przyjaciółkami! W przeciwieństwie do mojej podopiecznej jestem raczej małomówna, ale uwielbiam słuchać jej ciekawych opowieści. Muszę dodać, że przyjechałam z innego kraju i rozmowy po polsku i ćwiczenie języka są dla mnie bardzo ważne. Pani Ania zadaje mi dużo pytań – jest ciekawa mojego obecnego i przeszłego życia.

Jeszcze przed wybuchem epidemii Olga i pani Ania poza bezpośrednimi spotkaniami często kontaktowały się również przez Messenger. Ta otwartość na nowoczesne technologie sprawiła, że zawieszenie spotkań nie jest dla nich tak uciążliwe. Dzięki wideorozmowom mogą się nie tylko usłyszeć, ale również zobaczyć.

Tęsknimy za prawdziwymi spotkaniami, ale nie czujemy się odizolowane. Często wysyłamy do siebie zdjęcia i ciekawe linki, podczas rozmów telefonicznych lub Skype opowiadamy, jak minął dzień. Cieszę się, że pani Ania ma komputer z kamerą i mikrofonem. Miło jest popatrzeć sobie w oczy i wymienić uśmiechy. W obecnej sytuacji cała moja rodzina jest w domu dlatego, do naszych rozmów często dołączają mój mąż i synek. Na załączonym zdjęciu synek pokazuje babci Ani stary telefon ze swej kolekcji.www6

Kontakt online też może być miły, po uśmiechach Olgi i pani Ani można wnioskować, że daje im wiele radości. Również takie nietypowe spotkania pogłębiają relację wolontariusz-podopieczny. Choć to nie to samo, co „rozmowa w cztery oczy” widok bliskiej osoby na ekranie monitora również dodaje otuchy i pomaga w pozytywnym myśleniu.