Program OBECNOŚĆ - nie ma się czego bać

Wolontariuszka Ola opowiedziała o swojej relacji naszą podopieczną – panią Izabelą.

www mbU8Nie ukrywam, że przed pierwszym spotkaniem z moją podopieczną towarzyszyły mi obawy. To mój pierwszy wolontariat i nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Pani Izabela – sympatyczna i uśmiechnięta osoba – rozwiała wszystkie moje niepokoje. Poczułam, że znalazłam się na właściwym miejscu. Ilekroć ją odwiedzam, czuję się jak u babci. Wspólne chwile spędzałyśmy na rozmowach przy herbacie, czasem oglądałyśmy teleturnieje – oczywiście aktywnie w nich uczestnicząc.
Obecnie utrzymujemy stały kontakt telefoniczny. Słucham pani Izabeli i czerpię garściami z jej życiowego doświadczenia. Ze smutkiem kończę każdą rozmowę z moją podopieczną i już myślę o kolejnej. Bardzo mnie cieszy, że moja obecność wywołuje radość pani Izabeli. A na zdjęciu uchwycona chwila z jednego z radosnych spotkań sprzed kilku miesięcy. Zdjęcie jest wyjątkowe, bo nasze jedyne, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie wiele okazji do wzbogacenia wspólnego albumu.