1 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. W przestrzeni publicznej często padają wtedy tradycyjne formułki: „przede wszystkim zdrowia, spokoju i odpoczynku”. Z pozoru to najpiękniejsze, co możemy komuś życzyć.
Wielu seniorów cieszy się dziś aktywnością, pasjami i otoczeniem troskliwych bliskich, a wiek dojrzały jest czasem spełnienia. Pamiętajmy jednak, że rzeczywistość ogromnej grupy starszych osób wygląda inaczej. A to, co z zewnątrz bywa nazywane „upragnionym odpoczynkiem”, w czterech ścianach często zamienia się w dojmującą pustkę, przymusową bezczynność i ciszę.
W Polsce co trzeci senior doświadcza poczucia osamotnienia. Gdy nie ma wokół rodziny ani przyjaciół, brak drugiego człowieka przestaje być tylko przejściowym smutkiem – staje się przewlekłym stanem, który odbiera siłę do życia i przyspiesza utratę zdrowia.
Mit „świętego spokoju”
Wśród osób, które mają wokół siebie rodzinę, często dochodzi do sytuacji, w której w dobrej wierze otoczenie seniora zaczyna przejmować kontrolę nad jego życiem. Pojawia się syndrom nadmiernego wyręczania: „Babciu, ty usiądź, ja to zrobię”, „Dziadku, nigdzie nie wychodź, po co masz się męczyć”, „My zdecydujemy, co kupić”.
Taki protekcjonalny mechanizm (często nieświadomy przejaw ageizmu) wysyła starszemu człowiekowi podświadomy komunikat: twoja sprawczość minęła. Tracąc kontrolę nad własnym rytmem dnia i decyzjami, senior zaczyna czuć bezradność, co nasila apatię i wycofanie społeczne.
Z kolei dla kogoś, kto żyje w pojedynkę i nie ma z kim zamienić ani słowa przez całe tygodnie, „święty spokój” nie jest żadną ulgą – jest więzieniem z braku jakiejkolwiek alternatywy.
Czego potrzebują seniorzy?
- Uważna obecność i rozmowa
Starsze osoby potrzebują partnera do rozmowy – kogoś, kto wysłucha ich opinii o świecie, zapyta o zdanie i potraktuje ich przemyślenia z powagą, bez bagatelizowania czy protekcjonalnego tonu. Dla osoby samotnej taka rozmowa bywa jedynym dowodem na to, że wciąż istnieje dla świata. - Sprawczość i decydowanie o sobie
Nawet przy problemach z poruszaniem się czy gorszym zdrowiu, każdy potrzebuje decydować o swojej przestrzeni: co zje na obiad, w co się ubierze, o której godzinie wyjdzie na spacer i jak zagospodaruje popołudnie. Poczucie wpływu na własną codzienność to fundament zachowania godności osobistej i sprawności poznawczej. - Poczucie bycia potrzebnym
Jednym z najtrudniejszych doświadczeń związanych ze starością jest poczucie zepchnięcia na margines. Wielu starszych ludzi wciąż chce dzielić się doświadczeniem, wiedzą, radą, ugotować coś dla innych czy zaangażować się w drobne codzienne sprawy. Przymusowa zamiana roli z kogoś sprawczego i potrzebnego na wyłącznie niesamodzielnego i zależnego od otoczenia jest dla psychiki ogromnym ciosem.
Zmieńmy perspektywę
Pomoc seniorom to nie tylko zabezpieczenie ich podstawowych potrzeb materialnych. To także zauważenie ich głosu, uszanowanie prawa do decydowania o własnym życiu i podarowanie im autentycznej, życzliwej obecności.
Samotność i poczucie bezradności nie są nieuchronną częścią starości. Możemy to wspólnie zmienić. Dołącz do grona naszych wolontariuszy w Programie „Obecność”