Tegoroczne „wakacje jednego dnia” lubelscy „mali bracia Ubogich” inaugurowali całodniową wycieczką nad Jezioro Białe i do Włodawy.

 

„Wyruszyliśmy przed południem nad jezioro - żeby zdążyć pocieszyć się wodą przed upałami - a po południu, po obiedzie, kontynuowaliśmy wycieczkę zwiedzaniem włodawskich zabytków” – wspomina jedna z seniorek.

 Nad Jeziorem Białym pogoda dopisała i każdy uczestnik mógł się nią cieszyć w sobie przyjemny sposób: jedni spacerowali, inni cieszyli się błogim lenistwem. Było też kilku amatorów pływania, ale ostatecznie skończyło się na odprężającym spacerze w wodzie, niedaleko brzegu.

O ustalonej porze wszyscy spotkali się „przy krokodylu”. Zorganizowano drugie śniadanie w cieniu parasolek. Pogoda była tak piękna, że żal było wracać do miasta, zatem przedłużono nieco pobyt nad jeziorem. 

 Popołudniowym punktem programu była Włodawa - miasto, gdzie od wieków w zgodzie żyją Polacy, Białorusini, Ukraińcy i Żydzi. A co ważniejsze - wyznawcy trzech religii: katolicyzmu. prawosławia i judaizmu żyją bezkonfliktowo.

Po obiedzie uczestnicy zwiedzili zabytki sakralne, w tym m.in.: barokowy kościół parafialny pw. św. Ludwika (1741-1752), zbudowany wg projektu włoskiego architekta Pawła Fornany. Chętni mogli zejść do podziemi i zobaczyć stare grobowce i poznać historię kolejnych fundatorów Kościoła.

W dalszej części uczestnicy zwiedzili Wielką Synagogę wzniesiona w roku 1764 i Cerkiew prawosławną pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Każdy uczestnik miał tu okazję by nabyć pamiątkowe obrazki i małe ikony.

Finał wycieczki to wizyta we włodawskiej cukierni, która zaspokoiła nawet najbardziej wyszukane gusta łasuchów.

 

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w  naszej galerii