Na pożegnanie lata podopieczni i wolontariusze Stowarzyszenia „mali bracia Ubogich” wybrali się – tradycyjnie już – do Ogrodu Botanicznego. Spacer odbył się w środę, 29 sierpnia.

Z powodu wiszących z rana nad Lublinem chmur część seniorów odwołała swoje przybycie, ale ci, którzy zdecydowali się opuścić dom – nie żałowali. Po południu słońce już lekko przebijało zza chmur, było ciepło i przyjemnie. Tym razem, zamiast najpierw odbyć spacer, a potem zasiąść na herbatce „U Baby Jagi”, już na początku wszyscy udali się do kawiarenki. Przyczyna była nader prozaiczna – jabłka. Wolontariuszka Jadzia przyniosła do poczęstowania jabłka ze swojego ogródka, a że Jadzia jest hojna – jabłka bardzo ciążyły. Zdecydowano więc najpierw uraczyć się owocami, ciasteczkami, herbatą i kawą, a potem – w ramach spalania kalorii – pospacerować i pooglądać ogrodowe roślinki.

Jak zwykle, gdy spotyka się niezbyt liczna grupa rozmowa układała się wspaniale! Omówiono stowarzyszeniowe plany na jesień, nowości w kinie, które mogłyby zainteresować seniorów, planowany lubelski Tydzień dla Seniora, ale przede wszystkim żartowano. Podopieczni lubelskiego mbU bardzo lubią się śmiać. Jadzia opowiadała wiec dowcipy, nowa podopieczna pani Bogusia – także, a pani Ania wyliczała, która seniorka najbardziej obciąża budżet państwa;) Ukryta za aparatem fotograficznym wolontariuszka Monika dokumentowała miłe chwile, wolontariuszka Ola poddała się małemu "przesłuchaniu" – gdyż jest nowa w mbU i seniorzy chcieli ja trochę bliżej poznać.

Gdy dopito ostatnia kawę grupa wyruszyła na spacer po Ogrodzie. Pan Jan po chwili czmychnął na umówione wcześniej spotkanie, zaś seniorki, nie śpiesząc się nigdzie, podziwiały piękne kwiaty.

Po długim spacerze zmęczone panie usiadły na ławeczce, gdzie przesiedziały aż do godziny zamknięcia Ogrodu. Dopiero nadchodzący wieczór i lekki chłód zmusiły wszystkich do zakończenia spotkania. I tak pożegnaliśmy się z Ogrodem Botanicznym aż do wiosny 2013…

Zapraszamy do naszej Galerii