W środę 10 sierpnia podopieczni Stowarzyszenia „mali bracia Ubogich” udali się na piknik.

Wolontariuszka Kazia zaproponowała, aby tym razem odwiedzić Prawiedniki – małą miejscowość pod Lublinem. W Prawiednikach znajduje się piękny ośrodek z dwoma stawami hodowlanymi, gdzie można łowić ryby oraz bar, w którym można wypić herbatę i zjeść coś ciepłego (nie tylko rybkę).  „Bar pod pstrągiem”, bo taką nazwę nosi ten ośrodek posiada dość duży teren, na którym podopieczni mogli się relaksować, pograć w piłkę i pohuśtać na ogrodowych huśtawkach.

Każdy z seniorów wziął ze sobą coś słodkiego do jedzenia, więc z pomocą wolontariuszy przygotowany został bogato zastawiony stół piknikowy. W barze zakupiono herbatę i kawę.  Wśród rozmów i śpiewów wszystkim mile upływał czas.

Po posiłku przyszedł czas na relaks w ruchu. Pani Teresa wybrała się na spacer wokół stawów, kilka seniorek grało w piłkę. Część seniorów w towarzystwie wolontariuszki Jadzi poszła się na spacer do starego młyna, który niektóre seniorki pamiętały z czasów młodości. Pozostali wypoczywali na huśtawkach lub pozowali do zdjęć wolontariuszowi Radkowi. Kilka seniorek czytało gazety, którymi zawsze dzieli się z podopiecznymi wolontariuszka Kazia. Przyjaciółki pani Adela i pani Maria w towarzystwie drugiej pani Marii jak zwykle tryskały humorem. Tym razem poprosiły o sesję zdjęciową na placu zabaw. Trzy panie śmiały się, wspominały młodość i i pozowały w oryginalnych, jak na seniorów, miejscach np. na zjeżdżalni. Później w towarzystwie pani Aleksandry tańczyły nad brzegiem stawu.

Gdy zrobiło się chłodniej zakupiono zapiekanki, bo była już pora obiadowa, a jak wiadomo ruch na świeżym powietrzu wzmaga apetyt.

Do powrotu zachęciły podopiecznych nadchodzące ciemne chmury. Zrobiło się zimniej i dopiero wtedy seniorzy spojrzeli na zegarki. Okazało się, że było wszystkim tak przyjemnie, iż piknik przesłużył się o kilka godzin i wieczór tuż tuż…

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej Galerii.