Spała – dla jednych malownicza miejscowość nad Pilicą,  dla podopiecznych i wolontariuszy Stowarzyszenia „mali bracia Ubogich” - Spała to kilka dni cudownych wakacji, które mieli przyjemność spędzić w tej malowniczej osadzie  w dniach od 6 do 12 września. 

Zapraszamy do przeczytania relacji wolontariuszki Uli Kępczyk:

Do Spały dotarliśmy w niedzielę 6 września po południu: my, czyli podopieczni i wolontariusze Stowarzyszenia z Warszawy, Poznania i Lublina. Łącznie 35 osób.
Zatrzymaliśmy się ośrodku wypoczynkowym „Zacisze”, który na tych kilka dni stał się naszym domem.
Nasz pobyt rozpoczął się pysznym obiadem serwowanym w miejscowej stołówce. Po obiedzie i kwaterunku przyszedł czas na przywitanie się i zapoznanie. Zasiedliśmy w okręgu i przedstawialiśmy się oraz dzieliliśmy się pierwszymi wrażeniami. 

Od poniedziałku każdy poranek rozpoczynaliśmy w podobny sposób. O godz. 8.00 Jagoda, wolontariuszka z Poznania, prowadziła poranną gimnastykę. Od poniedziałku każdy miał swoje imiennie przypisane miejsce przy stole. Miejsca te zmieniały się codziennie. Zabieg ten pozwolił nam na lepsze poznanie się z pozostałymi uczestnikami.

W poniedziałek mieliśmy niebywałą okazję, aby zwiedzić okolice Spały. Zaraz po śniadaniu wsiedliśmy do autokaru aby pojechać na wycieczkę. W tym dniu zwiedziliśmy: Rezerwat Przyrody Niebieskie Źródła, Podziemną trasę turystyczną "Groty Nagórzyckie", Bunkier w konewce. Ostatnim punktem wycieczki było zwiedzanie sanktuarium Świętej rodziny w Studziannie. Po tej wycieczce możemy szczerze powiedzieć że Spała i jej okolice są jednym z najurokliwszych miejsc w Polsce. Krystalicznie czysta woda, czysty, nieskażony niczym las i świeże powietrze pozwoliło nam cieszyć się naturą, z dala od miasta pełnego samochodów i spalin. Seniorzy, zwłaszcza

Wtorek był nieco spokojniejszym dniem. Po porannej gimnastyce, śniadaniu oraz kawie wybraliśmy się na krótki spacer po Spale. Obejrzeliśmy drewniany kościół znajdujący się w centralnym punkcie osady. Zrobiliśmy sobie zdjęcia przy ogromnym żeliwnym posągu żubra, który pierwotnie stał w Białowieży, a do Spały trafił z polecenia prezydenta Mościckiego, w 1928 roku. 

Po południu, Wiesia Pietrzela zapewniła nam wiele atrakcji organizując zagadki z nagrodami. Kreatywność naszej wolontariuszki jest ogromna dlatego zajęcia z nią zawsze przyciągały wszystkich seniorów. Po wytężaniu umysłu i radosnych zabawach seniorzy z wielkim zaciekawieniem i uwagą wysłuchali prezentacji o początkach naszego stowarzyszenia. Wieczorem chętni seniorzy mogli uczestniczyć w dyskotece zorganizowanej przez Tomka. 

W środę korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się na dłuższy spacer, aby zobaczyć sławny centralny ośrodek sportu w Spale. Dzięki pomocy wolontariuszy w spacerze mogli wziąć udział również mniej sprawni podopieczni. Było na kim się oprzeć, popchnięcie wózka dla naszych rosłych wolontariuszy nie było żadnym problemem. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w centrum aby kupić pocztówki i pamiątki. 

Kolejną część dnia zapełniła nam wolontariuszka Małgorzata, która jest psychologiem i przygotowała dla nas interesujący wykład na temat problemów wieku starszego. Podopieczni chętnie odpowiadali na pytania i włączali się do dyskusji zaproponowanej przez prowadzącą. 

Czwartek był dniem wyczekiwanym przez wszystkich, gdyż czekała na nas wielka wakacyjna atrakcja: ognisko z kiełbaskami! 

Tymczasem po śniadaniu, Wiesia zaproponowała nam kolejną dawkę zagadek które przygotowała specjalnie na wyjazd. Kolejną atrakcją dnia było przygotowywanie kwiatów z balonów. Warsztaty poprowadził Tomek. Wszyscy, bez względu na wiek, bawiliśmy się przy tym jak dzieci! 

Czwartkowe popołudnie było przeznaczone na próby. Grupy z Warszawy, Poznania i Lublina pilnie przygotowywały wystąpienia, aby wieczorem pokazać się z jak najlepszej strony. Zabawy i śmiechu było przy tych przygotowaniach co niemiara. W końcu nadszedł czas ogniska. Seniorzy zgromadzili się w specjalnie przygotowanym miejscu. Po posiłku zaczęły się występy. Wszystkie grupy przygotowały piosenki, wiersze, quizy o miastach i małe scenki teatralne. Po części artystycznej nadszedł moment na wspólne tradycyjne pieczenie kiełbasek i tańce przy ognisku. A tańczyli wszyscy! Tego wieczoru nikt nie pamiętał o niesprawności. Przecież, by tańczyć wcale nie trzeba stać. Zabawa trwała do późna.

Piątek również był dniem szczególnym ze względu na czekającą nas uroczystą kolację. Po gimnastyce, śniadaniu, oraz tradycyjnej kawie wybraliśmy się na spacer. Część grupy wybrała się znów do centrum Spały, natomiast inne osoby postanowiły udać się do sąsiadującej z ośrodkiem stacji kolejowej. Panie radośnie pomaszerowały drogą przez las aby zrobić sobie zdjęcie przy znaku Spała. Podczas krótkiego odpoczynku wszystkie podopieczne zostały obdarowane małymi bukiecikami polnych kwiatów. W drodze powrotnej śpiewałyśmy piosenki i podziwiałyśmy piękno ogromnego lasu pamiętającego jeszcze czasy caratu. Godzinę która została nam do obiadu, mogliśmy wykorzystać na gry. Duża grupa seniorów oraz wolontariuszy spotkała się w kąciku przeznaczonym na rozrywkę i dwa razy zagrała w bingo. 

Po poobiednim odpoczynku czekał nas wykład Małgorzaty o tolerancji oraz granicach tolerancji. Temat ten wywołał dyskusje o bieżących sprawach między innymi o imigrantach. Po wykładzie chętne panie mogły skorzystać z „kącika piękności”, aby przygotować się na zbliżającą się wielkimi krokami uroczystą kolację. 


O 18 zgromadziliśmy się w Sali portretowej przy uroczyście zastawionym stole aby zjeść wspólnie posiłek i porozmawiać. Był czas na podziękowania, wspomnienia z tych kilku dni, anegdoty. NIe brakowało wzruszeń. Po uroczystej części wolontariusze wręczyli podopiecznym małe podarunki upamiętniające pobyt w Spale. Podopieczni owacjami podziękowali za ten piękny wakacyjny czas. 

Nasz pobyt w Spale upłynął bardzo szybko, zbyt szybko. Po sześciu wspólnie spędzonych dniach staliśmy się grupą przyjaciół. Ze wzruszeniem żegnaliśmy się, mówiąc sobie do zobaczenia i życząc wszystkiego dobrego. 

Zapraszamy do galerii wakacyjnych wspomnień>>