Wakacyjny pobyt w Nałęczowie

 Wakacje to czas podróżowania, zwiedzania i odpoczynku. Dla naszych podopiecznych to czas, w którym samotność doskwiera jeszcze bardziej. Chcieliśmy wypełnić pustkę codzienności i chociaż na chwilę zabrać ich w zaczarowany świat przyrody i bliskości życzliwych osób, po to by spełniać ich małe marzenia. Wybraliśmy się więc wspólnie z wolontariuszami i seniorami Stowarzyszenia mbU z Lublina na wyprawę do Nałęczowa.

Pogoda od samego początku była piękna, a na twarzach naszych podopiecznych gościły cudowne uśmiechy. Spędziliśmy cztery dni w Nałęczowie, wśród zieleni i osób, które nawzajem sobie pomagały. Korzystaliśmy z czystego powietrza, spacerów, a co najważniejsze czerpaliśmy radość z tego, że byliśmy razem. Bo jak powiedziała Pani Ania: w małych braciach czuje się jak w dużej rodzinie. W pierwszy dzień po obiedzie wszyscy spotkaliśmy się, po to by lepiej się poznać. W sali telewizyjnej integrowaliśmy się przy słodkim ciastku i gorącej herbacie. Smakołyki nie miały znaczenia, bo największą radością była obecność i możliwość poznania się lepiej. Wieczorem po kolacji były spacery i wspólne śpiewanie piosenek. Kolejnego dnia, w niedzielę wybraliśmy się do kościoła na msze świętą a po obiedzie wybraliśmy się na przejażdżkę meleksem. W ten sposób zwiedziliśmy cały Nałęczów. Dla nas wszystkich była to wielka atrakcja. Pomimo tak aktywnego dnia, nasze seniorki nie czuły zmęczenia i wieczór umiliły nam planszówki oraz wieczorne tańce w Sali kawiarnianej. Pani Janinka podkreślała, że jest zmęczona i nie może tańczyć, ale jej serce tak mocno biło, że rytm muzyki nie pozwolił jej stać w miejscu i chociaż przez chwilkę szalała z nami na parkiecie. Każdy kolejny dzień to nowe atrakcje i nowe przeżycia. W poniedziałek wyruszyliśmy na spacer i spędziliśmy miło czas wśród zieleni w parku zdrojowym. Spędziliśmy miło czas rozmawiając pod palmami, piliśmy wodę i jedliśmy czekoladowe słodkości. Nasze podopieczne były szczęśliwe. Nałęczowskie powietrze jest wyjątkowe. Wieczorny czas spędziliśmy na świeżym powietrzu. Wspólnie z wolontariuszami przygotowaliśmy piknik niespodziankę połączony z ogniskiem i tańcami. Kolorowe nakrycie stołu, przepyszne przekąski, piękna muzyka, zapach kiełbaski z ogniska, a dla nas wszystkich najważniejsze było to, że byliśmy razem. Podczas naszego pikniku nie zabrakło również podziękowań dla wolontariuszy, którzy przez cały wyjazd czuwali nam naszymi podopiecznymi i rozpieszczali ich jak tylko mogli. Kochane podopieczne czuły się jak księżniczki, takie słowa można było usłyszeć wielokrotnie. Ostatniego dnia zwiedzaliśmy Muzeum Bolesława Prusa a w drodze powrotnej zajechaliśmy do Wąwolnicy.

Chwile spędzone w Nałęczowie zbliżyły nas wszystkich i dały niesamowitą moc i energie, radość i cudowne wspomnienia. Dziękujemy darczyńcom, bez których marzenia naszych podopiecznych nadal nie byłyby spełnione. To dzięki nim na twarzach pani Walerii, pani Stasi, pani Ani oraz wielu innych seniorek pojawiły się uśmiechy, a w ich pamięci na długi czas pozostaną wspomnienia o tych cudownych dniach.
DZIEKUJEMY

Zachęcamy do oglądania galerii zdjęć z wyjazdu do Nałęczowa