Wakacje Jednego Dnia - Wyjazd do Strzelec i Wojciechowa

Wtorek 3 lipca był dniem wyjątkowym dla grupy seniorów i wolontariuszy ze Stowarzyszenia mali bracia Ubogich w Lublinie. Tego dnia mieliśmy okazję wybrać się na wycieczkę w ramach Wakacji Jednego Dnia do Strzelec oraz Wojciechowa. Wycieczka była okazją do odpoczynku, pracy twórczej oraz integracji międzypokoleniowej. Zapraszamy do lektury relacji wolontariuszki Katarzyny Zwierz.

DSC8613 wynikW ten piękny lipcowy poranek wyruszyliśmy na wakacyjną wycieczkę z naszymi podopiecznymi oraz wolontariuszami. Najpierw wybraliśmy się do Strzelec - niewielkiej miejscowości znajdującej się nieopodal Nałęczowa. Odwiedziliśmy tam Fundację Warsztat i zachwyciliśmy się jej siedzobą w urokliwym ogrodzie wierzbowym. Dzięki uprzejmości gościnnych gospodarzy w zaciszu bujnej roślinności wzięliśmy udział w warsztatach wikliniarskich. Nasi podopieczni z pomocą wolontariuszy z przyjemnością wyplatali wielkie wiklinowe serca, które później zabrali do domów. Prace naszych seniorów były bardzo piękne. Po warsztatach przyszła pora na wspólne wypicie herbaty, słodki poczęstunek oraz serdeczne rozmowy. Można było poczuć się jak w rodzinie.

 

W radosnych  nastrojach wyruszyliśmy w dalszą drogę do słynącego z tradycji kowalskich Wojciechowa, by tam przyjrzeć się pracy kowali, którzy przybyli na odbywające się w tym czasie XXIV Ogólnopolskie Warsztaty Kowalskie. Nasze podopieczne chętnie pozowały do zdjęć na tle kuźni w Wojciechowie. Po chwili udaliśmy się na obiad, aby posilić się przed dalszymi atrakcjami. 

Z pełnymi brzuchami i uśmiechami na ustach ruszyliśmy, by poznać tajemnicze życie owadów w parku DSC8782 wynikedukacyjno-rekreacyjnym „Owadolandia”. Pani przewodnik, pasjonatka entomologii, oprowadziła nas po ścieżce edukacyjnej prezentując ogromne repliki owadów. Opowiadała nam o ich budowie i zaspokajała ciekawość naszych podopiecznych zadających liczne pytania dotyczące życia owadów. Miłym akcentem wizyty w "Owadolandii" była degustacja pyłku pszczelego. Po spacerze nasi podopieczni zostali zaproszeni przez przemiłą gospodynię tego miejsca do ogródka, w którym rosły krzewy malinowe.  Seniorzy byli zachwyceni i chętnie częstowali się owocami. Jedna z naszych podopiecznych, pani Stefania upominała czule: Maliny zerwane własnoręcznie smakują najlepiej. Po poczęstunku mieliśmy jeszcze chwilę żeby odpocząć w cieniu altanki lub - niczym dzieciaki - pohuśtać się na huśtawkach. Niektórzy seniorzy zainteresowali się nawet miejscowym placem zabaw i chętnie pozowali tam do zdjęć.

 W wyśmienitych nastrojach wróciliśmy do Lublina. Była to świetna przygoda i wspaniała integracja międzypokoleniowa. Oby przyszłe wycieczki były tak radosne i udane jak wycieczka do Strzelec i Wojciechowa, która z pewnością zostanie w pamięci podopiecznych oraz wolontariuszy na długo.

Podopieczni z Lublina dziękują darczyńcom. To dzięki ich pomocy nasz wyjazd udał się tak wspaniale.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wyjazdu w naszej galerii.