Wakacje jednego dnia – Skansen Soplicowo

Lato w pełni, kolejna wycieczka za nami. Tym razem zabraliśmy naszych podopiecznych do Cichowa, w którym znajduje się Skansen filmowy Soplicowo. W tej małej wsi w gminie Krzywiń, pośród lasów i jezior zrekonstruowano scenografię z filmu "Pan Tadeusz”.

Ruszyliśmy punktualnie o 9:00 z Placu Mickiewicza. W dotarciu na miejsce zbiórki naszym podopiecznym pomogli oczywiście wolontariusze. Droga była dość długa ale rozmowy i śmiechy skróciły czas podróży.

Na miejscu przywitał nas najemca skansenu, pan Marek Pinkowski, który cytatami z Pana Tadeusza wprowadzał uczestników wycieczki w historię miejsca. Opowiedział anegdoty z planu filmowego oraz przytoczył sceny, w których udział brały jego zwierzaki. Po opowieściach zjedliśmy pyszny rosołek i drugie danie.

Po chwili odpoczynku Pan Marek zaprosił nas do sadu na zapoznanie ze zwierzętami. Skansen zamieszkują konie, owce, kury, kozy, daniele, dzik, osioł oraz dostojne orły i sokoły. Całe to stadko rozbiegło się pomiędzy seniorami, wózkami inwalidzkimi i chodzikami, wywołując wiele radości i pozytywnych emocji. Z przyniesionego przez Pana Marka kosza, seniorzy wybierali smakołyki dla zwierząt. Wszyscy chętnie robili sobie zdjęcia ze zwierzętami, dotykali, głaskali a nawet przytulali.

Po tym miłym spotkaniu z naturą przyszedł czas na odpoczynek przy kawie i pysznym serniku oraz kieliszeczku miodu pitnego, którym ugościł nas pan Marek. Chętni seniorzy poszli jeszcze na spacer nad jezioro.

Gdy przyszedł czas odjazdu  wszyscy stanęli do grupowego zdjęcia – nawet kozy i osioł. Następnie udaliśmy się do autokaru.

Wycieczka sprawiła wiele radości w szczególności Pani Oli, która w przeszłości dużo podróżowała, ale wypadek i operacja nogi uniemożliwiły jej wychodzenie z mieszkania na 4 piętrze. Pani Ola kocha przyrodę i mimo, że mieszka w mieście, codziennie wychodzi na balkon aby popatrzeć na drzewo rosnące miedzy blokami. Napaja się jego zielonym kolorem, który ją uspokaja. Po wycieczce do Soplicowa dostaliśmy informacje, że tego dnia nie musiała już wychodzić na balkon. Podobnie następnego dnia, i następnego.

Również dla Pani Ireny była to pierwsza od wielu lat możliwość wyjazdu na łono natury. W drodze powrotnej opowiadała nam z przejęciem: "Dawno się tak dobrze nie czułam. Dzięki wyjazdowi odżyłam, mam motywację do życia. Nie myślałam, że oprócz mojego pokoju, istnieje coś jeszcze. Nie myślałam również, że jestem taka kontaktowa. Inny duch we mnie wszedł".

Dziękujemy naszym podopiecznym za te piękne świadectwa. Z całego serca dziękujemy również naszym darczyńcom oraz wolontariuszom bez których ten wyjazd nie byłby możliwy.

Zapraszamy do galerii zdjęć ze skansenu Soplicowo.

zdjecia Soplicowo