Wycieczka Jednego Dnia do Gołębia i Czarnolasu

Pojechaliśmy, zwiedziliśmy, wróciliśmy. Byliśmy zmęczeni ale szczęśliwi z uśmiechami na twarzach. Tym wyjazdem rozpoczęliśmy w Lublinie cykl wycieczek w ramach Wakacji Jednego Dnia. Zapraszamy do lektury relacji napisanej przez wolontariuszkę Elżbietę Kurpińską.

 Nie będę pisała jaka była atmosfera, bo przecież wszyscy dobrze wiemy. BYŁO  WSPANIALE. Dobrze opisują to słowa naszych podopiecznych. Pani Stanisława dziękowała nam serdecznie za to, że wyciągnęliśmy ją z domu takimi słowami: Na wycieczkach w Stowarzyszeniu jest jakby inne życie. Cieszę się, że mogłam być z innymi, spędzić miło czas i nie siedzieć sama w tych pustych i smutnych czterech ścianach. Pani Stefania wyraziła swoją radość mówiąc: Cieszę się, że mogłam wyjechać i nie siedzieć sama w mieszkaniu na  czwartym piętrze. Wycieczka była wspaniała, cały czas mogłam liczyć na pomoc wolontariuszy, zwłaszcza Danusi, która chodziła ze mną przez cały czas pod rękę. Na wyjazdach jestem wśród ludzi i mam nadzieję, że w tym roku zdrowie pozwoli mi jeszcze pojechać na wycieczkę z „małymi braćmi”

 DSC8368 wynikNaszą wyprawę rozpoczęliśmy od wizyty w historycznej wsi Gołąb w powiecie puławskim, w której znajduje się jedyne w Polsce i Europie prywatne Muzeum Nietypowych Rowerów, prowadzone od 1987 r. przez pana Józefa Konstantego Majewskiego. Twórca muzeum, z zawodu nauczyciel i przewodnik turystyczny, z wielką pasją opowiadał nam o historii rowerów i pokazywał ciekawe eksponaty. Odważni mogli przejechać się na tych niezwykłych rowerach. Emocji i śmiechu było wiele. Okazało się, że dla niektórych nawet prowadzenie roweru było trudnym zadaniem. Wszak był to rower niezwykły, w którym kierownica skręcała w jedną stronę a przednie koło w drugą.

 

 

Później pojechaliśmy do Czarnolasu. Co prawda, nie zachował się dwór, w którym mieszkał Jan Kochanowski wraz z rodziną, ale kolejni właściciele Czarnolasu - Jabłonowscy wybudowali w XIX w. klasycystyczny dworek, w którym zgromadzono eksponaty związane z życiem i twórczością poety oraz epoką i w 1961 r. otwarto muzeum poświęcone autorowi „Fraszek”.

Jednych zainteresowały stare druki, czyli utwory napisane przez KochanowskieDSC8454 wynikgo i wydane w XVI w.,  jeszcze za życia poety. Inni podziwiali postacie naturalnej wielkości ubrane w piękne stroje z epoki. Jeszcze innych urzekły ogromne gobeliny.

W piwnicach dworku obejrzeliśmy wystawę ukazującą spotkanie Rzeczpospolitej Babińskiej, szlacheckiej grupy towarzysko-literackiej, założonej we wsi Babin w powiecie bełżyckim. Na spotkaniach babińskich oprócz Kochanowskiego bywali też m. in: Mikołaj Rej, Andrzej Frycz Modrzewski, Jan Łaski.

W kaplicy obejrzeliśmy drugą wystawę pt. Mały Wawel, będącą impresją historyczną mówiącą o pobycie Kochanowskiego na dworze królewskim. Wystrój kaplicy oddaje renesansowy klimat i atmosferę Wawelu, a postacie naturalnej wielkości oprócz poety przedstawiają też m. in. parę królewską.

Pełni wrażeń i nasyceni wiedzą historyczno-literacką pożegnaliśmy Czarnolas i momentami w strugach deszczu, wracaliśmy szczęśliwi do Lublina. Nasi podopieczni z pewnością zapamiętają tę wycieczkę na bardzo długo. Po przyjeździe przyszedł czas na refleksje i podziękowania. Pani Waleria powiedziała: Nie wiem jakimi słowami mogłabym podziękować za tę piękną wycieczkę, było cudownie. Cieszę się, że mogłam opuścić ciasne mieszkanie i wybrać się z moimi dziewczynami do Czarnolasu. Tak rzadko gdziekolwiek wychodzę, a tym razem spędziłam cały dzień wśród ludzi.

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć z wyjazdu