Lubelska wigilia w Stowarzyszeniu "mali bracia Ubogich"

,,Choć raz w życiu poczuć że jest się kochanym
I niech nie zabraknie okruchów dobroci co
spadają z opłatka z gorącym życzeniem

tak świątecznie… Dzieciątko…
talerz z zupą, łza w oku jak gwiazda na niebie
tam w Betlejem i tutaj daj nam Boże pokój ”
/E. Dymowski/

W sobotę 19 grudnia 2015 r. lubelskie Stowarzyszenie ,,mali bracia Ubogich” zorganizowało Wigilię dla starszych, samotnych osób. Jak co roku zgromadziliśmy się na stołówce Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego by razem świętować ten szczególny czas.
 
Spotkanie rozpoczęła koordynatorka lubelskiego stowarzyszenia - Joanna Kukier, witając wszystkich i składając świąteczne życzenia. Bracia Mniejsi Kapucyni poprowadzili modlitwę oraz pobłogosławili naszą wspólnotę.
Następnie podopieczni, wolontariusze oraz zaproszeni goście podzieli się opłatkiem. Tej magicznej chwili towarzyszyło wiele wzruszeń, a nie jednej osobie zakręciła się w oku łza. Po serdecznych słowach i uściskach dłoni każdy zasiadł do stołu. Wśród wigilijnych dań takich jak barszcz z uszkami, ryba po grecku czy kluski z makiem, można było zauważyć przepiękne dekoracje. Kolorowe choinki to ozdoby, które zostały wykonane przez podopiecznych naszego stowarzyszenia.

Podczas wigilijnego spotkania nie zabrakło również prezentów dla seniorów. Każdy otrzymał świąteczny kubek, herbatkę, ozdobną gwiazdkę oraz kalendarz na 2016 rok. Dodatkową niespodzianką były pyszne ciasteczka ,,reniferki’’, upieczone specjalnie na tą okazję przez wolontariuszkę Kingę Kruk.

W trakcie wieczerzy ważnym elementem były wspólne rozmowy i kolędowanie. Udało nam się stworzyć urokliwą, rodzinną atmosferę. Na zakończenie wigilii wszyscy razem zapaliliśmy zimne ognie, odwzorowujące światło gwiazdy betlejemskiej. To właśnie tego dnia uświadomiliśmy sobie jak silna i piękna jest miłość oraz jak ważny jest drugi człowiek. W trakcie wieczerzy ważnym elementem były wspólne rozmowy i kolędowanie. Udało nam się stworzyć urokliwą, rodzinną atmosferę. Na zakończenie wigilii wszyscy razem zapaliliśmy zimne ognie, odwzorowujące światło gwiazdy betlejemskiej. To właśnie tego dnia uświadomiliśmy sobie jak silna i piękna jest miłość oraz jak ważny jest drugi człowiek. 

 

Relacja wolontariuszki Eweliny Beń

Dziękujemy naszym Darczyńcom, bo bez nich nie moglibyśmy spotkać się przy wspólnym stole.

Zapraszamy do galerii świątecznych wspomnień